Aleksandria

Giza

Piramida Cheopsa

Egipt - listopad 2000

Moja podróż do Egiptu była kontynuacją podróży służbowej na Cypr, skąd to często odpływają promy do Libanu, Izraela i Egiptu. Dlatego też skorzystałyśmy z okazji, że to niedaleko i wybrałyśmy się promem linii Louise Cruisena na 3 dni do Egiptu. Pierwszym miastem, o które zahaczyliśmy był Port Said, który niedłącznie kojarzy nam sie z powieścią "W pustyni i w Puszczy". Staś i Nel też zaczynali tu swoją przygodę. Jest to miasto w obszarze wolnocłowym, warto więc tam robić zakupy. Nie byłam nastawiona na wydawanie pieniędzy, ale skusiłam się na pamiątkę - głowę faraona.

Aleksandria to podobno najpiękniejsze miasto w Egipcie. To licząca 4 mln. mieszkańców metropolia, największy port i drugie co do wielkości miasto egipskie. Wpływając do portu można zobaczyć liczne, wystające z wody kadłuby zatopionych statków. To robi niezbyt miłe wrażenie, ale widok bloków mieszkalnych i samo miasto dopiero wywołuje depresję. Architektura jest koszmarna, zabytki (można policzyć na palcach) są przepiękne, szkoda tylko, że widzieliśmy je głównie z okien autokaru.

Co zatem warto tu zobaczyć? Meczety Abu al-Abbas i Buseri (niestety widzieliśmy je tylko z zewnątrz), twierdzę Kait Baja (wstęp wolny), grobowce Anfuszi (wykute w skale wapiennej, pokryte malowidłami imitującymi marmur i kafle), katedrę Św. Marka o wspaniałym wnętrzu. Obok fort Al-Atta. Szczerze mówiąc, to całe miasto przytłacza swoim brzydactwem, szare bloki z małymi okienkami, niedokończone budowle (po zakończeniu budowy płaci się podatek, więc domy straszą stanem surowym), sterty śmieci walające się po ulicach ...ale o dziwo okazało się, że Aleksandria i tak wypada całkiem nieźle w porównaniu z Kairem.

Warte zobaczenia jest Kom Ad-dikka. Na obszarze wykopalisk odkryto rzymski Odeon i rozległy kompleks łaźni rzymskich z II w. n.e. Stopniowo odsłaniane są ulice i pozostałości sklepów z okresu ptolemejskiego, ukazują się rzędy kolumn i arkad. Nie trudno tu sobie uzmysłowić, jak wiele ze starożytnego miasta można by odkryć – oczywiście, gdyby zniszczono współczesną Aleksandrię.

Warto również poświęcić trochę czasu na odwiedzenie Ogrodów i Pałacu Montaza. Pałac wzniesiony został we florentyńsko- tureckim stylu i był rezydencją rodziny królewskiej. Ostatnio mieszkał tam król Faruk. Niestety obiekt nie jest udostępniony do zwiedzania przez turystów, pałac można podziwiać tylko z zewnątrz. Podczas zwiedzania dopadło mnie stado egipskich dzieci. Biali ludzie, a szczególnie blondynki są dla nich wielką atrakcją, trudno się od nich opędzić.

Meczety egipskie, zwłaszcza te, któr widziałam w Aleksandrii zachwycają swoim wyglądem, bo wyglądają tak, jakby były z bajki. Żałuję tylko, że nie miałam okazji zobaczyć ani razu ich wnętrza.

W drodze do Gizy jechaliśmy wzdłuż Kanału Sueskiego, trzeciego co do wielkości i najdłuższego kanału na świecie. Kanał liczy 167 km i stanowi połączenie Morza Czerwonego ze Śródziemnym.

Piramidy robią rzeczywiście duże wrażenie, jeszcze większe fakt, że leżą bardzo blisko Gizy i właściwie można tam podziwiać jego panoramę (myślałam raczej, że są na pustyni z dala od cywilizacji). Okazało się, że w Egipcie istnieje 108 piramid, jednak te największe i najbardziej znane są w Gizie. Miasteczko Giza położone jest w delcie Nilu na obszarze stanowiącym niegdyś granicę pomiędzy Górnym a Dolnym Egiptem. Przez prawie 3000 lat Egiptem rządziło 30 dynastii. Wielkie piramidy w Gizie zostały wzniesione za czasów czwartej dynastii (2575-2465 r. p.n.e.). Największa z nich, grobowiec faraona Cheopsa (Chufu), powstała jako pierwsza. Piramida stojąca pośrodku, zbudowana jako druga, jest nieco mniejsza i należy do syna Cheopsa, Chefrena (Chafra). Trzecia, znacznie mniejsza, jest piramidą faraona Mykerinosa (Menkaura), wnuka Cheopsa.

Faraonowie uważani byli za żywych bogów, którzy po śmierci mają połączyć się z wieloma innymi czczonymi przez Egipcjan bóstwami. Władcy Egiptu budowali sobie "domy zmarłych", z szeregiem podziemnych pomieszczeń wyposażonych we wszystko, co miało być im potrzebne w życiu pozagrobowym, łącznie z jedzeniem, sprzętami codziennego użytku i biżuterią. Grobowce te były położone strategicznie, na skraju pustyni na zachodnim brzegu Nilu (zachód jest stroną, z której znika słońce, starożytni Egipcjanie wiązali go więc ze śmiercią).

Grobowiec Tutanchamona, odkryty przez Howarda Cartera w 1922 r. jest jedynym grobowcem w Dolinie Królów znalezionym wraz z nietkniętą zawartością. Należy do faraona zmarłego w wieku 19 lat (wstąpił na tron gdy miał 12 lat ). Cały skarbiec można obejrzeć w Muzeum w Kairze. Piramida Cheopsa (Chufu), której brakuje teraz wierzchołka, wznosiła się pierwotnie na wysokość 146,6 metra. Jest ona tak wielka, że w jej wnętrzu mogłyby się zmieścić jednocześnie londyńskie Westminster Abbey i katedra św. Pawła, rzymska Bazylika św. Piotra oraz katedry z Florencji i Mediolanu. Niegdyś piramidy pokryte były gładką okładziną z polerowanego kamienia, ale pokrycie piramid (zwłaszcza Cheopsa) zostało zdarte, uwidaczniając 2500 000 warstwowo ułożonych bloków.

Do jej budowy użyto około 2,5 miliona kamiennych bloków ważących średnio po 2,5 tony. Bloki te zostały ułożone bez zaprawy, a dopasowano je do siebie tak ściśle, że brytyjski egiptolog Flinders Petrie (1853-1942) stwierdził, iż w spoiny nie da się wsunąć "igły, ani nawet włosa".

Ta masywna konstrukcja, której budowa zajęła około 30 lat, była nie tylko zadziwiającym dziełem inżynierskim, lecz także wymagała transportu milionów ton materiału oraz sprawnej organizacji pracy około 100 tysięcy ludzi. Większość bloków skalnych zostało wyciosanych w miejscowych kamieniołomach, ale wapień użyty do ich oblicowania musiał być przywożony z oddalonej o 13 kilometrów miejscowości Tura położonej na wschodnim brzegu Nilu. Różowy granit, z którego zrobiono komorę grobową, pochodzi z oddalonego o 965 kilometrów na południe Asuanu.

Można tu wynająć wielbłąda, ale przewodnicy ostrzegają, że zejdziesz z wielbłąda dopiero wtedy, kiedy zapłacisz jego właścicielowi tyle, ile on ponownie zażąda. Ustalona początkowa cena jest często tylko zachętą, aby wsiąść na wielbłąda, a potem może cię wywieźć hen, hen za piramidy... Lepiej więc zrobić sobie zdjęcie przy wielbłądzie.

Sfinks - wykuta z pozostałości skalnych (które zostały po wybudowaniu piramid) postać z ciałem lwa i twarzą boga z polecenia Chefrena. Dlatego sądzi się, że to jego twarz była wzorem dla sfinksa. Turcy odstrzelili mu nos podczas ćwiczeń wojskowych, zaś jego broda znajduje się w British Museum. Sfinks leży w zagłębieniu kamieniołomu i na pierwszy rzut oka nie wydaje się wielki, jednakże jego wysokość wynosi 20 ma długość 48,5 m.